Audiobook · odcinek 211:53PROPREMIUM

Mapy batymetryczne. Jak czytać dno jeziora

Jak czytać mapę batymetryczną i izobaty, gdzie stoją szczupak, sandacz, karp i leszcz o każdej porze roku. Audiobook FishRadio, 12 minut.

Posłuchaj

Darmowy fragment · 3:16 z 11:53
FishRadio · odcinek 2 · lektor: syntetyczny głos lektora (AI)

W skrócie

Odcinek wyjaśnia, czym jest mapa batymetryczna, jak czytać izobaty (cztery wzory linii), na jakiej głębokości szukać szczupaka, sandacza, karpia, okonia i leszcza latem i zimą, dlaczego zimą ryby schodzą do najgłębszych kotlin i jak w pięciu krokach wybrać stanowisko z mapy, zanim rozłożysz wędkę.

Rozdziały

Najważniejsze fakty

Batymetriapomiar i mapa głębokości wód (gr. bathys – głęboki, metron – miara)
Izobatalinia łącząca punkty o tej samej głębokości; linie ciasno = stromo
Zimawoda ma największą gęstość w ok. 4°C, dlatego przy dnie głębokiej kotliny jest najcieplej
Szczupak latemok. 1,5–4 m, przy krawędzi roślinności i górkach
Sandaczok. 4–8 m, twarde ławice i krawędzie struktur
Mapy w fishRadar2D w planach PRO i PREMIUM, model 3D i pozycja łodzi w PREMIUM
Czas nagrania11:53 (12 min)
Za darmopierwsze 3:16 nagrania i początek transkrypcji
Całośćw planach PRO i PREMIUM
Lektorsyntetyczny głos lektora (AI)

Transkrypcja

Wstęp: co kryje się pod taflą0:00

Cześć, tu FishRadio, audycje fishRadar. Dziś zaglądamy pod wodę. Opowiem ci, czym jest mapa batymetryczna, jak czytać izobaty, gdzie który gatunek trzyma się w ciągu roku, gdzie ryby zimują i jak w pięciu krokach wybrać stanowisko, zanim w ogóle rozłożysz wędkę.

Stoisz nad jeziorem i widzisz gładką taflę. Nie masz pojęcia, co jest pod spodem. Czy dno gwałtownie opada zaraz za trzcinami? Czy pośrodku jest głęboka kotlina? Czy na dnie leży glina, muł, czy żwir? Pod tą samą taflą może być łagodna, piaszczysta płycizna ciągnąca się na sto metrów. Może być ostra skarpa, która dwa metry od trzcin spada z dwóch na sześć metrów. A może zatopiona górka na środku zatoki. Z brzegu wszystkie trzy wyglądają identycznie. Dla ryby to trzy zupełnie różne światy.

Zwykła mapa tego nie powie. Mapa batymetryczna owszem. Wędkarz, który umie ją czytać, ma nad innymi przewagę jak myśliwy z lornetką nad myśliwym bez niej. Widzi ukształtowanie dna, miejsca, w których ryby zbierają się w różnych porach roku, i krawędzie, wzdłuż których poluje szczupak czy sandacz. Nie zgaduje, tylko planuje.

Batymetria i izobaty: pojęcia0:59

Zacznijmy od pojęć. Batymetria to pomiar głębokości wód. Nazwa pochodzi z greki: bathys znaczy głęboki, a metron to miara. Mapa batymetryczna to po prostu mapa głębokości. To odpowiednik mapy z poziomicami, którą znasz z gór, tylko odwrócony: zamiast wysokości terenu pokazuje, jak głęboko leży dno jeziora albo morza.

Najważniejszym elementem takiej mapy są izobaty. To linie łączące punkty o tej samej głębokości. Izobata trzech metrów łączy wszystkie miejsca, w których jest dokładnie trzy metry wody. Działają tak samo jak poziomice na mapie turystycznej i tak samo się je czyta. Często dochodzi do tego kolor: im ciemniejszy niebieski, tym głębiej.

Pierwsze mapy głębokości polskich jezior powstawały już w dziewiętnastym wieku. Badacze opuszczali z łodzi linkę z ołowianym ciężarkiem i notowali wynik, punkt po punkcie. Dziś robi się to echosondą i sonarem. Łódź pływa po jeziorze, zbiera tysiące, a często setki tysięcy pomiarów z pozycją GPS, a komputer składa z nich siatkę i wyznacza izobaty, zwykle co metr albo co pół metra.

Cztery wzory izobat1:56

Teraz najważniejsze: jak czytać izobaty. Są cztery wzory, które warto znać na pamięć.

Pierwszy wzór: linie ciasno, jedna przy drugiej. To znaczy, że dno stromo opada na krótkim odcinku. To krawędź, spadek, skarpa. Takie miejsca powstają na zboczach morenowych, przy podwodnych wyniesieniach albo tam, gdzie przed tysiącami lat do jeziora wpadała rzeka. Krawędź to punkt spotkania drapieżnika i ofiary. Drobnica trzyma się płycizny, drapieżnik stoi głębiej i atakuje w górę.

Drugi wzór: linie daleko od siebie. Dno jest płaskie i łagodnie się pogłębia. To płycizny, ławice, mielizny i zatoki. Latem tętnią życiem, bo żerują tam karpie, liny i płocie. Zimą zwykle pustoszeją, bo woda jest tam najzimniejsza i ryby odchodzą w głąb.

Trzeci wzór: linie zamknięte w owal albo pierścień. To albo dołek, czyli kotlina głębsza od otoczenia, albo górka, czyli wyniesienie dna, nazywane też podwodną wyspą. Rozróżnisz je po wartościach. Jeśli głębokość rośnie w stronę środka, to dołek. Jeśli maleje, to górka. Kotliny to typowe zimowiska. Górki to żerowiska: zbiera się na nich pokarm, a za nim przychodzą ryby i polujące na nie drapieżniki.

Czwarty wzór: wąskie wcięcie izobat wchodzące w stronę brzegu. To rynna, często ślad dawnego koryta rzeki albo strumienia. Rynny działają jak drogi. Ryby wędrują nimi między głębią a płycizną, a szczupaki, sandacze i bolenie bardzo chętnie na takiej drodze polują.

Gdzie stoją gatunki3:16

Skoro umiesz już czytać linie, połączmy je z rybami. Każdy gatunek ma ulubioną głębokość i zmienia ją zależnie od pory roku, temperatury i pokarmu. Zanim podam liczby, jedno zastrzeżenie. To są orientacyjne zakresy dla typowego polskiego jeziora. W płytkim, mętnym zbiorniku wszystko przesuwa się w górę, w głębokim i przejrzystym w dół. Traktuj je jako punkt startu, a nie jako regułę.

Szczupak to myśliwy z zasadzki. Nie szuka otwartej wody, szuka kryjówki. Latem trzyma się zwykle od półtora do trzech, czterech metrów. Szukaj go przy krawędzi roślinności, trzcin i rdestnic, przy podwodnych górkach i ławicach, które stromo się kończą, i przy wejściach rynien do płytkich zatok, czyli tam, gdzie głębia styka się z płycizną. Jesienią i zimą schodzi głębiej, mniej więcej na trzy do pięciu metrów, ale rzadko dalej.

Sandacz za dnia trzyma się struktur i lubi twarde dno: piasek, żwir, kamienie. Mapa wskazuje mu miejsca, ale rodzaj dna też ma znaczenie. Szukaj twardych ławic na czterech do ośmiu metrów, zwłaszcza takich, które stromo opadają do głębszej kotliny, oraz podwodnych grzbietów i progów. Jesienią i zimą schodzi jeszcze głębiej i trzyma się samego dna. O zmierzchu i nocą wychodzi wyżej na żer. I ważne: żerujący sandacz poluje też swobodnie w toni, na białą rybę. Kluczem jest więc przede wszystkim krawędź struktury, czyli strome zbocze ławicy, próg albo zatopiony wał, a dopiero potem samo podłoże.

Karp ryje w mule i żywi się tym, co znajdzie w dnie. Szuka miejsc, w których gromadzi się materia organiczna. To płaskie kotlinki z mułem na dwóch do pięciu metrów, przejścia między ławicami, którymi wędruje na żer, i ujścia dopływów, gdzie woda niesie świeży pokarm. Latem nocą potrafi wejść na bardzo płytką wodę, od pół metra do półtora. Zimą schodzi głębiej.

Okoń poluje stadami i potrafi zrobić prawdziwy kocioł, gdy ławica naciera na narybek. Mapa podpowie ci, gdzie to się stanie. Szukaj go przy podwodnych górkach i ławicach na trzech do sześciu metrów, bo tam zbiera się drobnica, oraz przy rynnach, którymi narybek wędruje. Latem kotły często widać przy samej powierzchni. Zimą okoń schodzi głębiej.

Leszcz lubi spokojną, głębszą wodę i miękkie, muliste dno, często od czterech do siedmiu metrów. To jego zimowisko i nocne żerowisko. Nocą chętnie wychodzi na zbocza ław, na dwa, trzy metry, a o świcie wraca w głąb.

Zima: dlaczego ryby schodzą w głąb5:26

Teraz zima, bo tu batymetria pokazuje swoją największą moc. Zimą zachowanie ryb wyznacza przede wszystkim temperatura wody. Woda ma największą gęstość w temperaturze około czterech stopni Celsjusza. Ta najcięższa, czterostopniowa woda opada na dno. Tuż pod lodem jest zero stopni, a przy dnie głębokiej kotliny około czterech. Najcieplej i najstabilniej jest więc w najgłębszych partiach jeziora i tam większość ryb schodzi na zimę.

Praktyczna reguła: jeśli łowisz zimą, połóż palec na mapie w najgłębszym miejscu kotliny i od tego miejsca zacznij szukać. Ta zasada działa dla karpia, leszcza, lina, sandacza i suma.

Są jednak dwa wyjątki. Pierwszy: płoć i okoń często zostają zimą wyżej, bliżej strefy roślinności, gdzie jest więcej tlenu. Drugi, ważniejszy: w żyznych, zamulonych jeziorach przy samym dnie pod lodem z czasem może zabraknąć tlenu. Wtedy ryby nie stoją na samym dnie kotliny, tylko trochę wyżej albo na jej zboczach. Najgłębiej nie zawsze znaczy najlepiej.

A jak głęboko zimą schodzą karpie? Szukają najcieplejszej wody, zwykle w mulistych kotlinkach. W łagodne zimy, w słoneczne i bezwietrzne południa, potrafią być aktywne płycej. W najzimniejszej wodzie ich przemiana materii prawie zamiera i karp zapada w zimowe odrętwienie przy dnie najgłębszych miejsc.

Lato i termoklina6:36

Ta sama ostrożność obowiązuje latem, tylko z innego powodu. W głębokich jeziorach tworzy się wtedy termoklina, czyli warstwa, w której temperatura gwałtownie spada wraz z głębokością, na przykład z dwudziestu dwóch na dwanaście stopni na odcinku zaledwie dwóch metrów. Powyżej jest ciepła, natleniona woda. Poniżej zimna i często uboga w tlen. Ryby trzymają się tuż nad termokliną albo przy jej granicy, a pod nią nie schodzą. W praktyce w lipcu, w jeziorze o głębokości dwudziestu metrów, najlepsza strefa może leżeć na sześciu do dziewięciu metrów, a nie na dnie. Mapa pokaże ci, gdzie zbocza przecinają tę strefę.

Wiosną ruch jest odwrotny. Ryby nie wychodzą na płycizny od razu. Wędrówka z zimowisk trwa stopniowo, w miarę jak woda się nagrzewa. Gdy płycizna zrobi się cieplejsza od głębi, zwykle w marcu albo kwietniu, ryby zaczynają powolną wędrówkę w stronę brzegu. Szczupak rusza jako jeden z pierwszych, bo trze się w zimnej wodzie, wczesną wiosną. Karp dopiero wtedy, gdy woda wyraźnie się ociepli. A drogami tej wędrówki są rynny i kanały łączące głębię z płycizną. To pierwsze miejsca na wiosenne łowy.

Strefy jeziora według limnologów7:34

Przy okazji trzy słowa, które usłyszysz od limnologów, czyli badaczy jezior. Dzielą oni jezioro na strefy, a każda ma innych mieszkańców.

Litoral to strefa przybrzeżna. Sięga tak głęboko, jak rosną rośliny zakorzenione w dnie, w typowym jeziorze mniej więcej do kilku metrów. Na mapie to pas od brzegu do pierwszych gęstszych izobat. Latem to najbogatsza część jeziora: jest tlen, pokarm i ciepło. Żyją tu szczupak, karp, lin, płoć, wzdręga, ukleja i karaś. Zimą to strefa najzimniejsza i najuboższa.

Sublitoral to strefa przejściowa. Rośliny już tu nie sięgają, ale wciąż jest dużo tlenu i umiarkowana temperatura. Przez cały rok to miejsce aktywności sandacza, okonia, leszcza, jazgarza i krąpia.

Profundal to głębia, do której nie dociera światło. Występuje tylko w głębszych jeziorach. Zimą to tam leży czterostopniowa woda i tam zimują karp, leszcz, sum, lin i sandacz, o ile przy dnie nie brakuje tlenu. Latem, pod termokliną, ryby zwykle go unikają.

Granice tych stref zależą od przejrzystości wody, więc w każdym jeziorze leżą trochę gdzie indziej. Na mapie widzisz je jako kolejne pasma izobat od brzegu do środka.

Pięć kroków od mapy do stanowiska8:44

Teraz praktyka. Pięć kroków od mapy do stanowiska.

Krok pierwszy: zdecyduj, na co jedziesz. Zanim otworzysz mapę, odpowiedz sobie na to pytanie. Sandacz potrzebuje innego miejsca niż karp, a szczupak innego niż leszcz.

Krok drugi: znajdź właściwą głębokość. Zaznacz na mapie pas izobat dla swojego gatunku. Na przykład dla sandacza okolice od czterech do ośmiu metrów, dla szczupaka od półtora do czterech, dla karpia od dwóch do pięciu. W tym pasie szukasz stanowiska.

Krok trzeci: szukaj struktur i krawędzi. Jednolite, płaskie dno to zwykle pustynia. Dobre miejsce to coś, co się wyróżnia: krawędź ławicy, koniec rynny, skraj roślinności, róg zatoki, górka. Na mapie szukasz miejsc, w których izobaty nagle się zagęszczają albo zmieniają kierunek.

Krok czwarty: dołóż wiatr i słońce. Wiatr spycha pokarm i drobnicę pod brzeg, w który wieje. Słońce najszybciej nagrzewa płytkie zatoki od strony południowej i zachodniej. Połącz to z mapą. Jeżeli wieje z zachodu, zacznij od krawędzi przy wschodnim brzegu, na właściwej głębokości.

Krok piąty: zweryfikuj na wodzie. Mapa to plan, a nie wyrocznia. Zbiorniki się zamulają, zarastają, zmienia się poziom wody i prądy, a starsze mapy bywają niedokładne. Echosonda w łodzi pokaże ci prawdę pod kadłubem. A jeśli łowisz z brzegu, wystarczy ciężarek: policz, ile linki zeszło, zanim dotknął dna.

Mapa a echosonda9:53

Często pada pytanie: czym różni się mapa od echosondy? Echosonda mówi: tu i teraz, dokładnie pod łodzią. Pokazuje bieżącą głębokość, twardość dna i ryby w toni. Mapa mówi: całe jezioro, zanim wypłyniesz. To gotowy obraz całego akwenu, złożony z tysięcy pomiarów. Mapa daje strategię, echosonda taktykę na miejscu. Najlepiej działają razem.

I drugie pytanie: czy każde jezioro ma mapę batymetryczną? Nie. Pomiary wykonano głównie dla większych i gospodarczo ważnych jezior. Dla małych stawów i wielu zbiorników zaporowych mapy często nie ma albo jest bardzo stara i nieaktualna.

Mapy głębokości w fishRadar10:26

Jak to wygląda w fishRadar? Mapy batymetryczne udostępniamy dla akwenów, które sami zmierzyliśmy sonarem i dla których mamy wiarygodne dane. Nie dla wszystkich jezior w Polsce i nie dla każdego łowiska na mapie, bo każdą wodę trzeba najpierw dokładnie przepłynąć z sonarem i przeliczyć pomiary na izobaty. Dlatego przybywa ich powoli. Pierwszym takim akwenem jest zbiornik Kozielno na Nysie Kłodzkiej. Jemu poświęcamy osobny odcinek FishRadio.

Na mapie łowisk kliknij akwen i sprawdź w jego karcie, czy ma batymetrię. Jeśli nie ma, znaczy to dokładnie tyle, że tej wody jeszcze nie zmierzyliśmy. Jeśli ma, zobaczysz mapę głębokości z izobatami, na której kolor mówi, jak głęboko, a linie, jak stromo. Powiększ ją i szukaj krawędzi, rynien i kotlin, o których mówiliśmy. Mapa dwuwymiarowa jest dostępna w planach PRO i Premium. Model trójwymiarowy dna i pozycja twojej łodzi na mapie głębokości są w planie Premium. Połącz to z prognozą brań i z aktualnymi warunkami w fishRadar Live, a przed wyjazdem będziesz mieć gotowy plan zamiast loterii.

Podsumowanie11:23

Podsumujmy. Mapa batymetryczna zmienia wędkowanie ze zgadywania w planowanie. Zamiast wybrać brzeg, który po prostu ładnie wygląda, analizujesz dno, wskazujesz strefy dla konkretnego gatunku i przyjeżdżasz nad wodę z gotową strategią. Zapamiętaj trzy zdania. Gęste izobaty to stroma krawędź, przy której stoją drapieżniki. Zamknięty pierścień w głębi to kotlina, czyli zimowisko. A rynna łącząca głębię z płycizną to droga ryb i pierwsze miejsce na wiosnę.

To było FishRadio. Czytaj dno, zanim zarzucisz, i połamania kija!

Dalsza część w planie PRO i PREMIUM

Pełne nagranie (11:53) i cała transkrypcja są dla abonentów. Plan PRO kosztuje 19,99 zł miesięcznie albo 199,90 zł rocznie.

Co poprawiliśmy względem artykułu

Przed nagraniem sprawdziliśmy fakty u źródła. Tu jest lista zmian względem artykułu na blogu.

Opinie słuchaczy

Ten odcinek nie ma jeszcze opinii. Słuchasz całości w PRO lub PREMIUM? Napisz pierwszą.

Opinie piszą słuchacze z planem PRO lub PREMIUM — po wysłuchaniu całego odcinka. Zobacz plany.

Najczęstsze pytania

Czym jest mapa batymetryczna?

To mapa głębokości jeziora lub zbiornika. Działa jak mapa poziomicowa z gór, tylko pokazuje, jak głęboko jest pod wodą i jak ukształtowane jest dno.

Jak czytać izobaty?

Linie ciasno jedna przy drugiej oznaczają strome opadanie dna, czyli krawędź lub skarpę. Linie rozstawione szeroko to łagodna płycizna. Zamknięte pętle to górki albo dołki.

Gdzie szukać ryb zimą?

Zwykle w najgłębszych partiach kotliny, bo przy dnie woda ma ok. 4°C. Wyjątki: płoć i okoń często zostają wyżej, a w zamulonych jeziorach przy dnie może brakować tlenu, więc ryby stoją na zboczach.

Czym różni się mapa od echosondy?

Echosonda pokazuje, co jest pod łodzią tu i teraz. Mapa daje obraz całego akwenu przed wypłynięciem. Mapa to strategia, echosonda taktyka na miejscu.

Czy fishRadar ma mapy głębokości wszystkich jezior?

Nie. fishRadar pokazuje batymetrię akwenów zmierzonych własnym sonarem; pierwszym jest zbiornik Kozielno. Czy akwen ma mapę, sprawdzisz w jego karcie na mapie łowisk.

Więcej

Opublikowano: · aktualizacja: · wersja tekstowa