Audiobook · odcinek 519:03PROPREMIUM

Kary i mandaty wędkarskie. Stan prawny 2026

Kary i mandaty wędkarskie 2026: kto może ukarać, ile grozi za brak karty, niewymiarową rybę i obręb ochronny, czy musisz przyjąć mandat. 19 min.

Posłuchaj

Darmowy fragment · 2:35 z 19:03
FishRadio · odcinek 5 · lektor: syntetyczny głos lektora (AI)

W skrócie

Odcinek przechodzi przez kary dla wędkarzy według ustawy o rybactwie śródlądowym, Kodeksu wykroczeń i procedury mandatowej (stan prawny 2026): trzy poziomy czynów (art. 27a, 27b, 27c), mandat do 500 zł (do 1000 zł przy kilku naruszeniach), grzywna sądowa od 20 do 5000 zł, nawiązka 5–20 razy wartość ryb, przepadek sprzętu i utrata karty. Wyjaśnia też, co może Państwowa i Społeczna Straż Rybacka oraz Policja i co zrobić z propozycją mandatu.

Rozdziały

Najważniejsze fakty

Podstawa prawnaustawa o rybactwie śródlądowym (art. 27a, 27b, 27c), Kodeks wykroczeń, Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia
Mandatdo 500 zł, do 1000 zł gdy jedno zachowanie narusza kilka przepisów; brak taryfikatora dla wędkarzy
Grzywna w sądzieod 20 do 5000 zł; przy art. 27b co najmniej 200 zł albo ograniczenie wolności
Środki dodatkowenawiązka 5–20 razy wartość ryb, przepadek sprzętu (także cudzego), odebranie karty wędkarskiej
Przestępstwa (art. 27c)m.in. połów w obrębie ochronnym, kłusownictwo, przewożenie ryb złowionych wbrew zakazom; do 2 lat pozbawienia wolności
Kto nakłada mandatPolicja i Państwowa Straż Rybacka; Społeczna Straż Rybacka nie może legitymować ani karać mandatem
Czas nagrania19:03 (19 min)
Za darmopierwsze 2:35 nagrania i początek transkrypcji
Całośćw planach PRO i PREMIUM
Lektorsyntetyczny głos lektora (AI)

Transkrypcja

Wstęp: kontrola nad wodą0:00

Cześć, tu FishRadio, audycje fishRadar. W odcinku o wymiarach i okresach ochronnych obiecaliśmy osobną audycję o karach. Dotrzymujemy słowa. Dziś kary i mandaty wędkarskie, stan prawny na sezon dwa tysiące dwadzieścia sześć. Bez straszenia i bez plotek z forów. Tylko to, co naprawdę jest napisane w ustawach.

Wyobraź sobie taką scenę. Sobota, wczesny ranek, siedzisz nad jeziorem. Na pomoście pojawia się dwóch ludzi w kamizelkach i mówi: „Dzień dobry, kontrola straży rybackiej. Poproszę kartę wędkarską i zezwolenie”. Karta została w drugiej kurtce, w domu. W siatce masz sandacza, który wydawał ci się wymiarowy, ale nie mierzyłeś go dokładnie. Co ci grozi? Kto ze strażników może wypisać mandat, a kto nie? Na ile? I czy musisz ten mandat przyjąć? Na te pytania odpowiemy po kolei.

Skąd biorą się kary i dlaczego nie ma taryfikatora0:56

Zacznijmy od tego, skąd biorą się kary. Pracują tu trzy ustawy. Pierwsza to ustawa o rybactwie śródlądowym z osiemnastego kwietnia tysiąc dziewięćset osiemdziesiątego piątego roku. Ona mówi, czego nad wodą nie wolno i jaka kara za to grozi. Druga to Kodeks wykroczeń. Wyznacza ogólne granice kar, na przykład to, że grzywna za wykroczenie wynosi od dwudziestu do pięciu tysięcy złotych. Trzecia to Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia. Opisuje sam mandat: kto go nakłada, w jakiej wysokości i co możesz z nim zrobić.

Jeszcze jedna rzecz na początek, bo wokół niej krąży najwięcej nieporozumień. Dla wykroczeń wędkarskich nie ma taryfikatora. Kierowcy mają tabelę, w której przy każdym wykroczeniu stoi konkretna kwota. Wędkarze takiej tabeli nie mają. Ustawy podają tylko granice, a konkretną kwotę w tych granicach ustala strażnik albo policjant, a w sprawie sądowej sędzia. Jeżeli więc gdzieś przeczytasz, że „mandat za brak karty to dokładnie tyle a tyle złotych”, wiedz, że to czyjś szacunek, a nie przepis.

Trzy poziomy: art. 27a, 27b i 27c2:06

Ustawa o rybactwie dzieli zakazane zachowania wędkarzy na trzy poziomy. Najłatwiej je zapamiętać tak: lżejsze wykroczenia, poważniejsze wykroczenia i przestępstwa. W ustawie to trzy kolejne artykuły: dwadzieścia siedem a, dwadzieścia siedem b i dwadzieścia siedem c. Przejdźmy przez nie po kolei, bo od poziomu zależy wszystko: wysokość kary, to, czy w ogóle możliwy jest mandat, i to, co jeszcze może orzec sąd.

Poziom pierwszy: lżejsze wykroczenia2:35

Poziom pierwszy, czyli lżejsze wykroczenia. Grozi za nie kara grzywny albo kara nagany. Co tu trafia?

Po pierwsze, brak karty wędkarskiej przy sobie. Zwróć uwagę na słowa „przy sobie”. Ustawa nie pyta, czy masz kartę w ogóle, tylko czy masz ją przy sobie w trakcie łowienia. Karta w szufladzie w domu to dla strażnika to samo, co brak karty. Tu trafia też łowienie mimo tego, że sąd odebrał ci kartę.

Po drugie, łowienie bez zezwolenia gospodarza wody. Sama karta nie wystarczy. Karta to twoje uprawnienie do wędkowania w ogóle, a zezwolenie to zgoda na łowienie na konkretnej wodzie. Na większości wód potrzebujesz obu dokumentów. Zezwolenie może być papierowe albo elektroniczne, na przykład w telefonie.

Po trzecie, łamanie warunków zezwolenia. To bardzo szeroka kategoria. Gospodarz wody, na przykład okręg Polskiego Związku Wędkarskiego, zapisuje w zezwoleniu swoje zasady: wymiary wyższe niż krajowe, limity sztuk, godziny łowienia, zakazy metod, strefy. Jeżeli je łamiesz, łamiesz warunki zezwolenia. Tu trafia też nieprowadzenie rejestru połowu, jeżeli zezwolenie każe go prowadzić.

Po czwarte, rzecz, o której mało kto wie. Ryby złowione na przynętę, czyli żywce, wolno wpuścić wyłącznie do tej wody, z której je złowiono. Przywiozłeś żywce z innego jeziora? To wykroczenie.

Do tej grupy należy też wejście bez uzgodnienia do obrębu hodowlanego i łowienie z łodzi, która nie spełnia wymogów bezpieczeństwa z przepisów o żegludze śródlądowej.

Ile za to grozi? W mandacie do pięciuset złotych. Gdy jedno zachowanie łamie kilka przepisów naraz, mandat może wynieść do tysiąca złotych. Gdy sprawa trafi do sądu, grzywna mieści się w granicach od dwudziestu do pięciu tysięcy złotych. Przy wymierzaniu grzywny sąd bierze pod uwagę twoje dochody i sytuację osobistą. Zamiast grzywny może też skończyć się na naganie.

Poziom drugi: niewymiarowa ryba, okres ochronny, limity4:39

Poziom drugi, czyli poważniejsze wykroczenia. Tu kara jest wyraźnie surowsza: grzywna nie niższa niż dwieście złotych albo kara ograniczenia wolności. Ograniczenie wolności trwa miesiąc, a w tym czasie wykonujesz nieodpłatną pracę na cele społeczne, od dwudziestu do czterdziestu godzin. Sąd może ją zastąpić potrąceniem części pensji.

Co trafia do drugiej grupy? Przede wszystkim to, o czym rozmawialiśmy w odcinku o wymiarach i okresach ochronnych. Złowienie ryby poniżej wymiaru ochronnego. Łowienie gatunku w jego okresie ochronnym. Przypomnę jedną rzecz, na której wielu się wykłada: wymiar ochronny to długość, powyżej której wolno rybę zabrać. Sandacz, który ma równo czterdzieści pięć centymetrów, jest jeszcze chroniony.

Dalej: łamanie zakazów wynikających z przepisów o ochronie przyrody. W parkach narodowych i w rezerwatach przyrody łowienie ryb jest zakazane, z wyjątkiem miejsc wyznaczonych w dokumentach ochrony danego obszaru. Nie zakładaj więc, że skoro nad wodą nie stoi tablica z zakazem, to wolno.

Dalej: przekroczenie limitu ustalonego w krajowym rozporządzeniu. Takim limitem są dwie sztuki węgorza na dobę. Uwaga, to ważne rozróżnienie: limit krajowy z rozporządzenia to druga grupa, a limit zapisany w twoim zezwoleniu to łamanie warunków zezwolenia, czyli grupa pierwsza.

Dalej cała lista zakazów dotyczących miejsca i sposobu łowienia. Łowienie bliżej niż pięćdziesiąt metrów od zapory, jazu albo innej budowli piętrzącej wodę. Łowienie więcej niż dwiema wędkami jednocześnie, a przy rybach łososiowatych i lipieniu więcej niż jedną. Łowienie wędką bliżej niż pięćdziesiąt metrów od rozstawionych sieci rybaka albo od oznakowanych miejsc tarła i bliżej niż siedemdziesiąt pięć metrów od znaku nurka łowiącego kuszą. Łowienie przez ciągłe podnoszenie i opuszczanie przynęty, z wyjątkiem łowienia pod lodem. Do tego sprzęt niezgodny z rozporządzeniem, na przykład zestaw z dwoma haczykami z naturalną przynętą. Wędka może mieć jeden haczyk z przynętą. Dwa haczyki dopuszczalne są tylko przy sztucznych przynętach imitujących owady, a sztuczna przynęta, na przykład wobler, może mieć najwyżej trzy haczyki.

I jeszcze trzy sprawy z tej samej grupy. Niewypuszczenie żywej ryby, którą złowiłeś wbrew zakazom. Ustawa mówi tu jasno: taką rybę wypuszczasz niezwłocznie, do tego samego łowiska i ostrożnie. Sprzedaż ryb złowionych na wędkę, bo ryb z połowu amatorskiego nie wolno wprowadzać do obrotu. I używanie podrywki do łowienia żywców inaczej, niż pozwala ustawa, czyli poza miejscem i czasem łowienia na wędkę.

Ile za to grozi? Mandat ma tu dolną granicę dwustu złotych, bo tyle wynosi minimum z ustawy, a górną pięćset złotych, bo wyżej mandat co do zasady nie sięga. W praktyce mandat za niewymiarowego sandacza mieści się więc między dwustoma a pięciuset złotymi.

Nawiązka, przepadek sprzętu, utrata karty7:45

Teraz rzecz, której nie mówi się głośno, a która zmienia rachunek. Przy obu grupach wykroczeń sąd może orzec coś więcej niż grzywnę. Może kazać zapłacić gospodarzowi wody nawiązkę w wysokości od pięciokrotnej do dwudziestokrotnej wartości zabranych ryb. Może orzec przepadek sprzętu, który służył do wykroczenia, i to nawet wtedy, gdy ten sprzęt nie jest twój, na przykład gdy pożyczyłeś wędkę albo łódź od kolegi. Może odebrać ci kartę wędkarską na stałe albo zatrzymać ją w depozycie sądowym na co najmniej dwanaście miesięcy, aż ponownie zdasz egzamin. I może nakazać podanie wyroku do publicznej wiadomości, na twój koszt.

Z tego wynika ważna zasada. Mandatu nie wystawia się, jeżeli sprawa zasługuje na taki dodatkowy środek, na przykład na przepadek sprzętu albo odebranie karty. Wtedy strażnik kieruje sprawę do sądu. Mandat jest więc, paradoksalnie, wersją łagodną.

Poziom trzeci: przestępstwa i obręb ochronny8:46

Poziom trzeci, czyli przestępstwa. Tu kończą się mandaty. Sprawą zajmuje się prokuratura i sąd karny, a grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do dwóch lat. Wyrok skazujący za przestępstwo trafia do Krajowego Rejestru Karnego.

Co jest przestępstwem? Pierwsze skojarzenie to kłusownictwo i słusznie. Łowienie sieciami i innymi narzędziami rybackimi przez kogoś, kto nie jest rybakiem uprawnionym na tej wodzie. Łowienie raka szlachetnego albo błotnego bez uprawnień. Łowienie prądem, truciznami, środkami odurzającymi, materiałami wybuchowymi albo przez głuszenie. Używanie narzędzi kaleczących, z wyjątkiem haczyka wędki, harpuna kuszy i rybackich sznurów hakowych. Wyciąganie ryb i raków z nor. Niszczenie ikry złożonej na tarliskach.

Ale na tej liście są też dwie rzeczy, które dotyczą zwykłego wędkarza, nie kłusownika.

Pierwsza to obręb ochronny. To wyznaczony odcinek wody, zwykle przy tarliskach, zimowiskach albo przepławkach dla ryb, gdzie połów jest całkowicie zakazany. Obręby ustanawia zarząd województwa, a gospodarz wody ma obowiązek je oznakować. Rozpoznasz je po niebieskich tablicach albo pławach z żółtym napisem: „obręb ochronny, połów i czynności szkodliwe dla ryb wzbronione”. Zarzucenie wędki w obrębie ochronnym to według ustawy nie wykroczenie, tylko przestępstwo. Widzisz niebieską tablicę z żółtym napisem? Zwijasz sprzęt i idziesz dalej.

Druga rzecz jest jeszcze mniej znana. Ustawa zakazuje przechowywania, posiadania i przewożenia ryb złowionych z naruszeniem zakazów. A złamanie tego zakazu wpisała na listę przestępstw. Pomyśl, co to oznacza. Złowienie niewymiarowego szczupaka i wypuszczenie go od razu to nic złego, bo tak właśnie trzeba zrobić. Trzymanie go w siatce to już co najmniej wykroczenie. Ale schowanie go w torbie albo wiezienie w bagażniku to, według brzmienia ustawy, czyn z najcięższej grupy. Jak potraktuje to konkretny prokurator i sąd, zależy od sprawy. Ale ryzyko jest zupełnie innego rzędu niż mandat.

Przy przestępstwach sąd nie tylko może, ale musi orzec dodatkowe środki: nawiązkę albo naprawienie szkody, przepadek sprzętu, odebranie karty wędkarskiej. I musi podać wyrok do publicznej wiadomości.

Kto może cię skontrolować: PSR, SSR i Policja11:16

Wiemy już, co grozi. Teraz pytanie: kto może cię skontrolować i co mu wolno? Nad wodą możesz spotkać trzy rodzaje kontroli.

Pierwsza to Państwowa Straż Rybacka. To urzędnicy podlegający wojewodzie, zwykle w mundurach i z odznaką służbową. Mają najszersze uprawnienia. Mogą sprawdzić twoje dokumenty, czyli kartę i zezwolenie, sprawdzić złowione ryby, ich ilość, masę i gatunki, oraz sprzęt. Jeżeli podejrzewają wykroczenie albo przestępstwo, mogą cię wylegitymować, odebrać ryby i sprzęt za pokwitowaniem, zatrzymać za pokwitowaniem twoją kartę wędkarską, skontrolować samochód w miejscu związanym z łowieniem ryb, a w sprawie karnej przeszukać osobę i pomieszczenia na zasadach z procedury karnej. Mogą też doprowadzić cię na najbliższy komisariat. Mogą nakładać mandaty i występować w sądzie jako oskarżyciel. Strażnicy państwowi mogą nosić broń palną i środki przymusu bezpośredniego.

Druga to Społeczna Straż Rybacka. Tworzy ją rada powiatu albo zgadza się na jej utworzenie przez organizację, na przykład okręg związku wędkarskiego, lub przez gospodarza wody. Strażnik społeczny musi mieć takie same kwalifikacje jak strażnik państwowy, ale jego uprawnienia są dużo węższe. Może sprawdzić twoje dokumenty, ryby i sprzęt, zabezpieczyć porzucone ryby i sprzęt, a przy podejrzeniu wykroczenia odebrać ryby i sprzęt za pokwitowaniem. I na tym koniec. Strażnik społeczny nie może cię wylegitymować, nie może zatrzymać twojej karty, nie może przeszukać samochodu i nie może nałożyć mandatu. O odebranych rybach i sprzęcie musi w ciągu trzech dni zawiadomić Państwową Straż Rybacką. Jeżeli trzeba ustalić tożsamość albo ukarać, wzywa straż państwową albo Policję. Obie straże mogą też patrolować razem i wtedy kontrolą kieruje strażnik wskazany przez komendanta straży państwowej.

Strażnik społeczny ma za to dwa ważne obowiązki i jedną ochronę. Musi nosić oznakę straży i na twoje żądanie okazać legitymację wystawioną przez starostę. A w czasie kontroli korzysta z ochrony prawnej takiej jak funkcjonariusz publiczny. Znieważenie go albo szarpanina to więc nie zwykła kłótnia nad wodą, tylko poważna sprawa.

Trzecia możliwość to Policja. I tu prostujemy popularny mit, że mandat wędkarski może wypisać tylko straż rybacka. Postępowanie mandatowe prowadzi przede wszystkim Policja, a straż państwowa ma takie uprawnienie dodatkowo, z ustawy o rybactwie. Policjant może więc ukarać cię mandatem za wykroczenie wędkarskie.

Mandat: przyjąć czy odmówić14:00

Załóżmy, że strażnik albo policjant proponuje ci mandat. Co powinieneś wiedzieć?

Funkcjonariusz ma obowiązek powiedzieć ci, ile wynosi grzywna, jakie zachowanie uznaje za wykroczenie, kiedy i gdzie do niego doszło i jaki przepis naruszyłeś. Musi też poinformować cię, że masz prawo odmówić przyjęcia mandatu, i jakie są tego skutki. Mandat co do zasady nakłada się wtedy, gdy sprawcę złapano na gorącym uczynku albo zaraz potem.

Jeżeli mieszkasz w Polsce, dostaniesz najczęściej mandat kredytowany. Podpisujesz jego odbiór i od tej chwili jest prawomocny. Na zapłatę masz siedem dni. Jeżeli strażnik ma terminal, możesz zapłacić kartą od razu. Mandat płatny gotówką na miejscu dotyczy tylko osób, które przebywają w Polsce czasowo albo nie mają tu stałego miejsca zamieszkania.

Czy musisz mandat przyjąć? Nie. Masz pełne prawo odmówić. Wtedy organ, którego funkcjonariusz proponował mandat, kieruje do sądu wniosek o ukaranie. Sąd może cię uniewinnić, ale może też wymierzyć karę wyższą niż proponowany mandat, aż do górnej granicy z ustawy, i orzec dodatkowe środki, o których mówiliśmy. Odmowa ma sens wtedy, gdy naprawdę uważasz, że nie popełniłeś wykroczenia, i masz na to argumenty. Odmowa „na złość” zwykle kończy się drożej.

A co, jeśli mandat już przyjąłeś, a potem doszedłeś do wniosku, że niesłusznie? Tu wiele osób się myli. Od przyjętego mandatu nie ma odwołania w zwykłym sensie, bo podpisując go, zgodziłeś się z karą. Sąd może uchylić prawomocny mandat tylko w wąskich przypadkach. Na przykład wtedy, gdy ukarano cię za coś, co w ogóle nie jest wykroczeniem, albo gdy kwota przekracza ustawowy limit, a wtedy tylko w części ponad limit. Wniosek trzeba złożyć do sądu najpóźniej w ciągu siedmiu dni od uprawomocnienia się mandatu. Przy mandacie kredytowanym liczysz to od dnia, w którym go podpisałeś. Wniosek z tego wynika prosty: jeżeli nie zgadzasz się z zarzutem, nie podpisuj mandatu tylko po to, żeby mieć spokój.

Najczęstsze pytania16:09

Jeszcze kilka pytań, które słyszymy najczęściej.

Czy dziecko może łowić bez karty? Tak, do czternastego roku życia. Ale wyłącznie pod opieką osoby pełnoletniej, która ma kartę wędkarską. Kartę można dostać od czternastego roku życia. Wydaje ją starosta, a sama opłata za jej wydanie wynosi dziesięć złotych.

Czy są inne wyjątki od obowiązku karty? Są dwa. Cudzoziemcy przebywający w Polsce czasowo, jeżeli mają zezwolenie gospodarza wody. I osoby łowiące w obiektach przeznaczonych do chowu albo hodowli ryb, na przykład na stawach hodowlanych, jeżeli mają zezwolenie ich właściciela. Zezwolenie potrzebne jest zawsze.

Co się dzieje z rybą przy kontroli? Jeżeli ryba złowiona wbrew zakazom jeszcze żyje, twoim obowiązkiem jest niezwłocznie wypuścić ją do tej samej wody. Ryby odebrane przez strażnika trafiają za pokwitowaniem do gospodarza wody.

Czy regulamin łowiska to też prawo? Tak, w tym sensie, że jego złamanie jest łamaniem warunków zezwolenia, czyli wykroczeniem. Do tego gospodarz wody może wyciągnąć własne konsekwencje przewidziane w regulaminie i zezwoleniu.

Pięć punktów na spokojną kontrolę17:21

Na koniec, jak przejść przez kontrolę bez nerwów. Pięć punktów.

Pierwszy: zawsze miej przy sobie kartę wędkarską i zezwolenie na tę wodę. Przy sobie, nie w samochodzie na parkingu. Jeżeli zezwolenie wymaga rejestru połowu, prowadź go na bieżąco.

Drugi: mierz każdą rybę, którą chcesz zabrać, i pamiętaj, że ryba równa wymiarowi nadal jest chroniona. Jeżeli masz wątpliwość, ryba wraca do wody, od razu.

Trzeci: nie wkładaj ryby do torby ani do samochodu, dopóki nie masz pewności, że wolno ci ją zabrać. Między siatką a bagażnikiem przebiega granica między wykroczeniem a przestępstwem.

Czwarty: szanuj tablice. Pięćdziesiąt metrów od zapory i jazu, a niebieska tablica obrębu ochronnego oznacza całkowity zakaz.

Piąty: przy kontroli zachowaj spokój. Okaż dokumenty, pozwól sprawdzić ryby i sprzęt. Strażnika społecznej straży możesz poprosić o legitymację. A jeżeli dostaniesz propozycję mandatu, wysłuchaj, za co i na jakiej podstawie, i dopiero wtedy zdecyduj, czy go przyjmujesz.

W fishRadar zrobisz przygotowanie w kilka chwil. Kalkulator wymiaru i okresu ochronnego powie ci, czy rybę danego gatunku i danej długości możesz zabrać. A na mapie łowisk, w karcie wybranej wody, znajdziesz jej gospodarza i odnośnik do regulaminu, w którym są lokalne zasady i limity.

Przepisy z tego odcinka sprawdziliśmy z tekstami ustaw w październiku dwa tysiące dwudziestego szóstego roku. Zmieniają się rzadko, ale warto zajrzeć do nich przed każdym sezonem.

To było FishRadio. Kartę miej przy sobie, rybę mierz uczciwie i połamania kija!

Dalsza część w planie PRO i PREMIUM

Pełne nagranie (19:03) i cała transkrypcja są dla abonentów. Plan PRO kosztuje 19,99 zł miesięcznie albo 199,90 zł rocznie.

Co poprawiliśmy względem artykułu

Przed nagraniem sprawdziliśmy fakty u źródła. Tu jest lista zmian względem artykułu na blogu.

Opinie słuchaczy

Ten odcinek nie ma jeszcze opinii. Słuchasz całości w PRO lub PREMIUM? Napisz pierwszą.

Opinie piszą słuchacze z planem PRO lub PREMIUM — po wysłuchaniu całego odcinka. Zobacz plany.

Najczęstsze pytania

Ile wynosi mandat za brak karty wędkarskiej?

Nie ma taryfikatora. Brak karty przy sobie to wykroczenie z art. 27a ustawy o rybactwie śródlądowym: mandat do 500 zł, a w sądzie grzywna od 20 do 5000 zł albo nagana.

Ile grozi za niewymiarowego sandacza?

To wykroczenie z art. 27b: mandat od 200 do 500 zł. W sądzie grzywna co najmniej 200 zł albo ograniczenie wolności, do tego możliwa nawiązka, przepadek sprzętu i odebranie karty.

Czy Społeczna Straż Rybacka może dać mandat?

Nie. Strażnik społeczny może sprawdzić dokumenty, ryby i sprzęt oraz odebrać je za pokwitowaniem, ale nie może legitymować, zatrzymać karty ani nałożyć mandatu. Mandat nakłada Policja albo Państwowa Straż Rybacka.

Czy muszę przyjąć mandat?

Nie. Po odmowie sprawa trafia do sądu, który może uniewinnić, ale też wymierzyć karę wyższą niż mandat i orzec środki dodatkowe.

Czy łowienie w obrębie ochronnym to wykroczenie?

Nie, to przestępstwo z art. 27c ustawy o rybactwie śródlądowym. Obręb ochronny oznaczają niebieskie tablice z żółtym napisem.

Czy dziecko może łowić bez karty wędkarskiej?

Tak, do 14. roku życia, ale tylko pod opieką pełnoletniej osoby z kartą wędkarską.

Więcej

Opublikowano: · aktualizacja: · wersja tekstowa